czwartek, 23 sierpnia 2012

O podejmowaniu decyzji i ich konsekwencjach

Zagadnienie równowagi stale rezonuje mi w obszarze mojego życia. Gdy jej brakuje, natychmiast pojawiają się dodatkowe kilogramy i fałdki na brzuchu. 

Sądzę, że to nie musi być mój tylko mój problem i w pracy z Klientami duży nacisk kładę na poczucie równowagi i sposoby jej osiągania. Równowaga to kwestia połączenia tego, co w życiu w spójną i sprzyjającą całość: praca, dom, relacje, hobby itd... Żadne tam kompromisy. Po prostu życie w swoim rytmie... Czasem zgoda na to, by odpuścić. A także odpowiedzialność za to, co się wtedy wydarzy...

Dodatkowe kilogramy to - najczęściej konsekwencja podejmowanych wcześniej decyzji: czy się ruszać, czy też nie; co zjeść lub czy jeść w ogóle; o której godzinie itd... Z moich obserwacji wynika, że Klienci mają wiedzę o tym, jak schudnąć, ale sam  projekt jest dla nich tak potężny, że nie dają rady udźwignąć go w długiej perspektywie. Konsekwencje decyzji są dla nich tak odległe, że łatwe do odłożenia z tyłu głowy... 

I co z tego? Ano tylko tyle, że równowaga jest tym, czego potrzebujesz, by żyć w swoim rytmie i w swoim stylu. Możesz to nazwać jak chcesz: harmonią, integralnością, spójnością. Gdy odchudzając się zapominasz o swoim celu lub zmierzasz do niego po omacku masz trudniej niż gdybyś opracował dla siebie system małych kroków i konsekwentnie je realizował. Wtedy wzrasta też twoje poczucie sprawczości i poznajesz granice wpływu. Niczego więcej, by osiągnąć oczekiwaną konsekwencję - czyli sukces - nie potrzebujesz.


Brak komentarzy: