poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Spotkanie po latach

Przyjechali.
Pojedli. Popili.
Trochę pogadali.
I nawet nie o pogodzie.

Nikt nikogo nie zdradził.
Kloszardów nie przybyło.
Nikomu nie przewróciło się w głowie.

Każdy bez społecznych funkcji.
I bez zobowiązujących wyróżnień.

Nie ma komu przyprawić gęby
ani oskarżyć o nadmierne zaangażowanie.

W stosownym czasie zniechęceni
do grania, śpiewania
i kolekcjonowania węży.

Bank talentów zamknięty.

Może otworzą w drugim pokoleniu.


Brak komentarzy: